CLARITY Act to zbiór przepisów, który pośrednio zadecyduje o tym, jakie tokeny i za ile będziesz mógł kupić na swojej giełdzie. Sprawdzamy, co nowe prawo naprawdę zmieni, a co jest tylko szumem medialnym.
Co to jest CLARITY Act i dlaczego jest ważny?

CLARITY Act (formalnie Digital Asset Market CLARITY Act) to projekt nowej amerykańskiej ustawy. Dzieli ona nadzór nad rynkiem krypto między Komisję Papierów Wartościowych (SEC) i Komisję Handlu Kontraktami Terminowymi (CFTC). Kiedy piszę ten tekst, nie jest jeszcze obowiązującym prawem, ale projektem dyskutowanym w Senacie USA.
No dobrze, ale jakie ma ona znaczenie dla Polaka? Duże, i to z trzech różnych powodów.
- Płynność. Stany to największy rynek krypto na świecie. Cokolwiek się tam dzieje, działa na całą resztę świata.
- Polityka giełd. Bybit, Kraken czy OKX dostosowują się do tego, co jest bezpieczne prawnie w USA.
- Klasyfikacja tokenów. To, czy token zostanie uznany w USA za towar czy za papier wartościowy, może zadecydować o jego przetrwaniu.
Ale – choć CLARITY Act jest bardzo ważny, nie zmienia zasad obowiązującego w EU rozporządzenia MiCA. To dwa zupełnie osobne systemy prawne i wymagania obydwu powinniśmy uwzględniać w swoich inwestycjach.
Ten tekst ma charakter edukacyjny, nie stanowi porady inwestycyjnej. Opisywany status prawny może się zmienić, a same inwestycje na rynku kryptowalut wiążą się z ryzykiem utraty kapitału.
Dlaczego powstał CLARITY Act?

Przez dekadę amerykański rynek krypto funkcjonował niejako w szarej strefie. SEC walczył z krypto, uznając niemal każdy token za papier wartościowy. Problem w tym, że opierał się przy tym na teście Howeya, stworzonym 80 lat temu do zupełnie innych celów.
Efekty były widoczne, a najbardziej znany proces SEC vs Ripple (XRP) ciągnął się latami ze zmiennym szczęściem.
Finalnie skończył się on częściowym zwycięstwem firmy, ale przez lata cała branża żyła w strachu. Tyle dobrego, że gwałtowne wahania kursu XRP dały zarobić. 😉
Z powodu tej huśtawki giełdy nie wiedziały, które tokeny mogą notować bez ryzyka potężnej kary. Projekty bały się emitować cokolwiek na amerykańskim rynku. Fundusze i banki trzymały się z daleka. Poważne firmy nie inwestują miliardów w coś, co może okazać się nielegalne.
CLARITY Act ma to rozstrzygnąć raz na zawsze. Określić co wolno, a co nie i kto o tym decyduje.
Pojawiły się jednak opóźnienia i nie jest pewne, kiedy ustawa wejdzie w życie. Po szybkim zrywie na początku, trwa ostra walka w Senacie. Po obu stronach sporu stoją bowiem potężne grupy interesu, instytucje i politycy, mający sprzeczne oczekiwania.
Dla zaawansowanych: SEC kontra CFTC
Przed CLARITY o szansach nowego tokena często decydował przypadek. Mógł zostać uznany za papier wartościowy podlegający SEC, ale także za towar podlegający CFTC. O ile zaś CFTC był znacznie bardziej liberalny, to SEC kosił wszystko równo z trawą.
CLARITY Act próbuje to rozwiązać w elegancki sposób. Jeśli dany projekt blockchain jest wystarczająco zdecentralizowany, uznaje się go za „dojrzały” i przechodzi on pod nadzór CFTC jako cyfrowy towar. Jeśli nie jest, zostaje uznany za papier wartościowy pod nadzorem SEC.
Diabeł tkwi jednak w szczegółach, a te jeszcze nie zostały uzgodnione. Wersja uchwalona przez Izbę Reprezentantów stawiała twardy limit 20% tokenów pod kontrolą jednego podmiotu, wersja Senatu była bardziej zniuansowana. Tak czy inaczej, założeniem jest wspieranie decentralizacji kryptowalut.
Osobiście uważam, że przeciąganie liny między SEC a CFTC to jeden z największych problemów branży krypto. Świetnie, gdyby udało się to zmienić.
Co reguluje CLARITY Act?
Pierwotnie były to trzy kategorie aktywów: cyfrowe towary, papiery wartościowe oraz tokeny inwestycyjne.
Obecnie projekt ustawy rozróżnia dwie kategorie.
- Token związany z działającą siecią, wykorzystywany do opłat, stakingu czy zarządzania (network token).
- Token, którego wartość w decydującej mierze zależy od działań jego twórców (ancillary asset).

Kluczowe znaczenie ma więc funkcja tokena, sposób jego oferowania i stopień zależności od zespołu.
Projekt zakłada, że także network token domyślnie uznaje się za inwestycyjny (ancillary), jeśli jego twórca nie udowodni, że sieć osiągnęła wymagany poziom dojrzałości.
Co do stablecoinów, sprawa jest bardziej skomplikowana. Stablecoiny płatnicze typu USDC reguluje osobna, już obowiązująca ustawa, GENIUS Act. CLARITY obejmuje natomiast kwestię stablecoinów przynoszących dochód. Precyzuje ujęty już w GENIUS zakaz wypłacania odsetek posiadaczom stablecoinów. Dozwolone pozostaną natomiast nagrody wypłacane za aktywność w sieci.
Czego CLARITY Act NIE robi?
Nie wyłącza SEC z nadzoru nad kryptowalutami, tylko zawęża jego zakres. Nie daje żadnemu projektowi bezwarunkowo zielonego światła. Nie obejmuje też Polaków bezpośrednio, bo to prawo amerykańskie, nie unijne.
Z giełdami sprawa jest skomplikowana. Tych działających w Europie nie zmusza do zmiany oferty – ale część z nich i tak to zapewne zrobi, żeby nie tracić dostępu do rynku USA.
Przede wszystkim zaś – nie gwarantuje wzrostu cen BTC, ETH ani żadnego innego tokena. Niezależnie od tego, ile razy YouTube czy X będą grzały temat. Strzeż się FOMO – to jeden z najpoważniejszych błędów w inwestycjach w krypto.
Co z twoim BTC i altcoinami?
Ustawy jeszcze nie ma, ale wszystko wskazuje na to, że Bitcoin zachowa status cyfrowego towaru. Oznacza to brak problemów prawnych oraz ograniczeń. Być może zachęci to do inwestycji kolejne instytucje i pozytywnie wpłynie na cenę.
| Moneta | Sytuacja pod CLARITY Act |
| Bitcoin | Prawie pewny status towaru – sieć uznawana za wzorcowo zdecentralizowaną, własny ETF |
| Ethereum | Prawdopodobny status towaru, ostateczny wynik zależy od szczegółów testu dojrzałości |
| Solana | Sprzeczne sygnały: koncentracja tokenów vs własny ETF (patrz niżej) |
| XRP | Ma już wyrok sądowy i klasyfikację jako towar z marca 2026, ale problemem jest koncentracja tokenów |
| Dogecoin | Nazwany cyfrowym towarem we wspólnej interpretacji SEC i CFTC – ale to wciąż tylko decyzja administracyjna |
| USDC | Nie podlega bezpośrednio CLARITY Act, lecz osobnej, już obowiązującej ustawie GENIUS Act |
| Tokeny RWA | Jeśli instrument bazowy jest papierem wartościowym, token także nim będzie |
Powyższe jest bardzo prawdopodobne, jednak klasyfikacja nie jest przesądzona, dopóki nie mamy podpisanej ustawy.
Na marginesie – teraz widzimy, czemu w krypto niezbędni są prawnicy. Z jednej strony np. XRP jest czyste – ale z drugiej strony wcale nie. 😉
Cyfrowy towar vs papier wartościowy – dlaczego to ważne?
Proponowana w CLARITY klasyfikacja tokena może wpływać na jego dostępność i sposób handlu nim – a więc na relację popytu i podaży, a w efekcie cenę.

Status: network token
To najlepszy scenariusz dla Ciebie. Token trafia pod nadzór CFTC jako cyfrowy towar. Oznacza to:
- handel na giełdach w USA bez dodatkowych ograniczeń
- mniejsze ryzyko, że zostanie usunięty z listingu
- łatwiejszą ścieżkę do własnego ETF krypto
Status: ancillary asset
Więcej restrykcji – token pozostaje pod nadzorem SEC i podlega ścisłej kontroli. Konkretnie:
- emitent musi publikować szczegółowe, kosztowne raporty
- możliwość nałożenia sporych kar za każde uchybienie przepisom
- ryzyko delistingu na niektórych giełdach
Z drugiej strony łatwiej Ci będzie sprawdzić, kto naprawdę stoi za projektem i jak wygląda jego sytuacja finansowa. Mniejsza szansa na oszustwo krypto.
Ważny wyjątek: token, który 1 stycznia 2026 roku miał własny ETF notowany na giełdzie, automatycznie ma zyskać status network token. W praktyce chroni to tokeny, które już zdążyły trafić na publiczny rynek akcji.
Co to znaczy dla Twojego portfela?
Jeśli Twój token to ancillary asset, grozi mu ryzyko regulacyjne i potencjalny delisting na niektórych platformach.
Jeśli to network token – handel będzie prostszy, ryzyko prawne mniejsze, a szansa na ETF większa.
Jak ocenić ryzyko regulacyjne altcoina?

Wystarczy przeprowadzić krótki test ryzyka. Każde TAK to 0 punktów a NIE to 1 punkt.
- Własność i wieloryby. Czy twórcy, zespół i fundacja kontrolują łącznie mniej niż 20% całej podaży tokenów?
- Kod i rozwój. Czy projekt przetrwałby, gdyby tworząca go firma jutro zwinęła działalność?
- Oczekiwany zysk. Czy wartość tokena opiera się głównie na jego realnym wykorzystaniu (np. opłaty za gaz, staking)?
- Governance. Czy decyzje o przyszłości projektu podejmowane są w głosowaniach społeczności?
Wynik:
- 0-1 pkt: Znakomicie! Token wysoce zdecentralizowany, duża szansa na status towaru cyfrowego.
- 2 pkt: Strefa ryzyka. Projekt mocno zależy od twórców – może znaleźć się na celowniku SEC.
- 3-4 pkt: Czerwona flaga. W świetle CLARITY niewielkie szanse na status network token.
Altcoin nie przechodzi testu! Co się stanie?
Z dużym prawdopodobieństwem zostanie on zdelistowany z głównych giełd amerykańskich jak Coinbase czy Kraken. Stało się już tak w czerwcu 2023 r., gdy SEC wskazał kilkanaście monet (m.in. SOL, ADA, FIL) jako problematyczne. Szybko zniknęły one z wielu parkietów, choć pozostały na innych.
W efekcie spadnie globalna płynność – zwiększy się spread, może także spaść cena. Nie będzie to katastrofa, ale efekt będzie zauważalny.
Dlaczego CLARITY Act ma krytyków?
Głównym zarzutem jest osłabienie ochrony konsumentów. Ma ono wynikać z planów przeniesienia części nadzoru z rygorystycznego SEC do liberalnego CFTC. Przeciwnicy ustawy alarmują, że tworzy to ryzyko np. dla funduszy emerytalnych, jeśli te zainwestują w niepewny projekt.
Inną wskazywaną luką jest zbyt słabe przeciwdziałanie praniu brudnych pieniędzy (AML). Obecne zapisy mają ułatwiać nieuczciwym graczom omijanie przepisów.
Krytycy wskazują również na ryzyko, że koszty ewentualnych krachów czy bankructw ostatecznie spadłyby na barki zwykłych podatników. Osobista opinia – w 2007 jakoś nie budziło to kontrowersji. Może dlatego, że krypto wtedy nie było na świecie. 😉
Pojawiają się także obawy o nadmierne związki administracji prezydenta Trumpa z rynkiem kryptowalut. Ustawa zdaniem sceptyków pozostawia w systemie wiele furtek dla rynkowych manipulacji.
Z tych powodów projekt w obecnym kształcie jest dla wielu senatorów po prostu zbyt ryzykowny.
Kiedy CLARITY Act wejdzie w życie?

Nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie. Ba, nie wiadomo nawet, czy w ogóle się to wydarzy! Przewidywania pokazują jednak, że raczej tak, a jako data często podawany jest rok 2027. Jest to jednak bardziej zbiorowe przekonanie niż oficjalna obietnica.
Rynki prognoz, gdzie ludzie stawiają realne pieniądze na wynik głosowań (w tym opisywany wcześniej Polymarket), potrafią w ciągu kilku tygodni diametralnie zmieniać zdanie. To dobrze pokazuje, jak trudna do ogarnięcia jest ta gra.
Jeśli ustawa zostanie podpisana, rynek krypto w USA dostanie jasną, oficjalną mapę tego, co jest dozwolone, a co nie. To da stabilne ramy giełdom, emitentom tokenów i funduszom emerytalnym, zainteresowanym udziałem w rynku. Nie stanie się to z dnia na dzień, ale ścieżka zostanie przetarta.
Jeśli ustawa nie przejdzie, świat także się nie zawali. Rynek po prostu zostanie tam, gdzie jest teraz, w stanie lekkiego chaosu. Będzie to utrzymanie status quo, do którego wszyscy zdążyli się już przyzwyczaić.
Sytuacja obecna (do czasu uchwalenia)
Do czasu uchwalenia ustawy obowiązuje wspólna interpretacja SEC i CFTC z 17 marca 2026 r. Dokument ten po raz pierwszy oficjalnie podzielił aktywa krypto na pięć kategorii.
Najważniejsza z nich to digital commodities – tokeny, których wartość wynika przede wszystkim z działania funkcjonalnej sieci oraz sił podaży i popytu, a nie z wysiłków ich twórców czy menadżerów. Nie spełniają one testu Howeya jako papiery wartościowe.
Na liście przykładów znalazły się m.in. BTC, ETH, SOL, XRP, ADA, DOGE, LTC i LINK. Te aktywa nie są uważane za papiery wartościowe, a nadzór nad nimi przechodzi głównie na CFTC.
Inne kategorie to: digital collectibles (m.in. tokeny NFT i memecoiny), digital tools (tokeny użytkowe), payment stablecoins (stablecoiny płatnicze) oraz digital securities (tokenizowane tradycyjne instrumenty finansowe, podlegające SEC).
Interpretacja obowiązuje od 23 marca 2026 r. i jest wiążąca dla obu agencji.
Niezależnie od finalnego wyniku, CLARITY Act już teraz zmienił sposób, w jaki branża myśli o klasyfikacji tokenów, decentralizacji blockchaina i różnicy między papierem wartościowym a cyfrowym towarem. Projekt stał się punktem odniesienia dla projektów blockchain daleko poza USA i może wpłynąć także na Twój portfel krypto.
FAQ – najczęstsze pytania o CLARITY Act
CLARITY Act – co to jest i czy już obowiązuje?
CLARITY Act to amerykański projekt ustawy porządkującej rynek krypto. Utknął w Senacie, ale do 2027 raczej zostanie uchwalony.
Czy Bitcoin i Ethereum będą uznane za towary cyfrowe?
Bitcoin prawie na pewno tak. Ethereum stoi trochę słabiej, ale również powinno się załapać.
Mam BTC na OKX i trochę altcoinów na MEXC, czy muszę coś teraz zrobić?
Przez samą CLARITY Act nie. Tym niemniej BTC z OKX warto przenieść na portfel sprzętowy. Warto też przemyśleć opuszczenie MEXC – nie ma ona licencji CASP, Twoja ochrona jest więc znacznie słabsza.
Czy sprawa legalności XRP została wreszcie wyjaśniona?
Prawie, choć pewne kwestie pozostają. Sąd w 2023/2025 r. uznał, że XRP nie jest papierem wartościowym. SEC i CFTC określiły go jako cyfrowy towar. Problemem może być jednak brak wystarczającej decentralizacji.
Co z Solaną, Cardano i mniejszymi altcoinami?
Te same zasady co dla każdego innego tokena: liczy się decentralizacja własności i głosowania. Im mniej kontroli w jednych rękach, tym większa szansa na status cyfrowego towaru.
Czym CLARITY różni się od GENIUS Act?
GENIUS Act już obowiązuje i dotyczy wyłącznie stablecoinów płatniczych. CLARITY Act to wciąż projekt, ale znacznie szerszy: obejmuje klasyfikację tokenów, wpływa na giełdy i DeFi, określa podział kompetencji między regulatorami.
Czy DeFi i deweloperzy dostaną jakąś ochronę?
Ciekawy temat. Projekt daje pewne zabezpieczenie twórcom kodu i protokołom płynnego stakingu. Nie będą oni odpowiadali karnie za to, co ktoś inny zrobi z ich kodem – ale na razie to wciąż temat niedopracowany do końca.
Czy CLARITY zmienia MiCA?
Nie. CLARITY porządkuje rynek USA, MiCA – Europę. Możliwe jednak, że UE będzie z czasem modyfikować MiCA w odpowiedzi na działania Stanów.
Zmieni się coś w podatkach?
Nie. Dziewiętnaście procent PIT od zysków z krypto w Polsce zostaje, niezależnie od tego, co dzieje się w Ameryce.

Dodaj komentarz
Wszystkie komentarze są moderowane przed publikacją.