Wymiana kryptowalut w portfelu to funkcja, którą osobiście bardzo lubię. Pozwala łatwo dorzucić parę brakujących tokenów czy wymienić zakurzone już nieco monety na coś bardziej wartościowego. Czy jednak warto się w to bawić, skoro są inne narzędzia?
Po co swapować w portfelu, skoro są giełdy?

Wymiana kryptowalut w portfelu to stałe pytanie. Czy warto zawracać sobie głowę, skoro na Binance swap zrobimy szybciej, a często i taniej? Odpowiedzi jest tyle, ilu użytkowników. Dla mnie ma to sens z kilku przyczyn.
Przede wszystkim – chodzi o kontrolę. Gdy trzymasz środki na scentralizowanej giełdzie, nie jesteś dłużej ich właścicielem. Owszem, Twoje roszczenie figuruje w bazie danych giełdy ale: Not your keys, not your crypto! Klienci FTX czy Mt. Gox chyba zgodzą się z tą opinią? 😉
Druga sprawa to prywatność. Giełdy wymagają przejścia KYC, co oznacza konieczność przesłania skanu dokumentów, selfie z dowodem osobistym, a czasem nawet potwierdzenia pochodzenia środków. Drodzy państwo, takie rzeczy to w banku, a nie przy zakupie BTC! Wymiana kryptowalut w portfelu oszczędza nam tych przykrości.

Problemem może też być ograniczona oferta parkietów. Owszem, kupisz tam BTC, SOL, ALGO czy FIL, ale z niszowymi altcoinami może być kłopot. Nawet najlepsze giełdy krypto oferują nie więcej niż 500-700 monet i tokenów (chlubny wyjątek to MEXC).
Oczywiście, swap kryptowalut w portfelu ma też swoje wady. Wysokie opłaty transakcyjne na Ethereum, bardziej skomplikowany interfejs, ryzyko interakcji z fałszywymi tokenami, brak pomocy technicznej… Dla ludzi wiedzących co robią nie są to jednak poważne przeszkody.
Wymiana kryptowalut w portfelu vs DEX
Dobra, wiemy już dlaczego czasem wymiana kryptowalut w portfelu jest lepsza niż na giełdzie. A co z DEX? Czy nie lepiej użyć właśnie któregoś z nich?
MetaMask i inne dobre portfele oferują nam użycie agregatorów, w czasie rzeczywistym badających różne źródła płynności. Algorytm dzieli Twoje zlecenie na mniejsze części (smart order routing), by znaleźć ścieżkę najbardziej opłacalną. W kilka sekund sprawdza oferty i przedstawia najlepsze opcje.
To największa przewaga wymiany w portfelu. Przy swapie mało płynnych tokenów, różnica kursu może wynieść nawet 2-3% na twoją korzyść. Z drugiej strony – nie ma to większego znaczenia przy wymianie np. ETH-USDC.
Bezpośrednia wymiana na DEX jest dla tych, którzy ponad wygodę cenią kontrolę. Tutaj widzisz dokładnie, z jaką pulą wchodzisz w interakcję, możesz natychmiast zweryfikować smartkontrakt, no i uniknąć opłat agregatora. Problem pojawia się przy egzotycznych tokenach, ponieważ jesteś ograniczony do płynności jednego protokołu. Jeśli w danym momencie lepszy kurs oferuje SushiSwap, a ty kupujesz na Uniswapie, po prostu przepłacisz.
Jeśli nie nęci Cię wymiana krypto w portfelu, a z drugiej strony nie lubisz przepłacać, możesz wejść bezpośrednio na stronę agregatora, np. 1inch. Ciut więcej roboty, mniej wygody, ale pewnie zaoszczędzisz na prowizji.
Kroki wstępne: wybór portfela i sieci

Jeśli nie chce nam się kombinować i zamierzamy robić swap kryptowalut w portfelu, musi on oczywiście zapewniać taką funkcję. Pewniakiem jest MetaMask, zazwyczaj oferujący najlepszą z wielu opcji i obsługujący większość sieci zgodnych z Ethereum.
Podobną funkcjonalność ma także Trust Wallet, oferujący jeszcze więcej łańcuchów. Do tego Exodus, Rabby czy Coinbase Wallet – opcji jest sporo. Swapów nie robi natomiast część portfeli Bitcoina, jak choćby Electrum czy portfele prywatności w rodzaju Wasabi.
Wybór właściwej sieci nie zawsze jest sprawą prostą. Ethereum oferuje największą płynność i wybór tokenów, ale opłaty sieciowe czasem stawiają włosy na głowie. Inne łańcuchy są zdecydowanie tańsze, zarówno jeśli chodzi o sieci Layer 1 (BNB Chain, Avalanche) jak i L2 (Arbitrum, Base).

Pozostaje oczywiście kwestia, czy potrzebny nam token jest oferowany na danej sieci. Jeśli tak, dobre portfele nie mają problemu także ze swapami cross-chain. Może to być np. zamiana LINK na Arbitrum -> USDT na Polygon, wykonywana jednym kliknięciem.
Z reguły każda sieć wymaga swojej natywnej waluty do opłacenia transakcji. Na Ethereum będzie to ETH, na Polygonie POL, na BNB Chain – BNB itd. Bez posiadania odpowiedniej waluty transakcja się nie uda. Chyba że…

Chyba że dany portfel umożliwia pokrycie kosztów inną walutą. Do niedawna była to opcja dostępna wyłącznie w nielicznych portfelach Chain Abstraction, obecnie oferują ją wspomniane MetaMask, Trust Wallet czy Rabby. Akceptowane są jednak tylko ogólnie uznane waluty, jak USDT, USDC, ETH, czasem także DAI czy WETH.
Sieci, na których możemy użyć tej opcji są zależne od portfela. Dla MM będzie to Ethereum, dla Trust także BNB Chain a dla Rabby większość łańcuchów EVM.
Warto też pamiętać, że nie każdy portfel obsługuje od razy wszystkie blockchainy. MetaMask wymaga ręcznego dodania łańcuchów innych niż Ethereum i Linea (użyj Chainlist). Trust Wallet ma preinstalowane popularne sieci, ale może nie obsługiwać najnowszych L2. Rabby podobnie jak MetaMask obsłuży prawie każde EVM i to od razu po instalacji portfela.
Niedawno znajomy poprosił o pomoc, bo “zablokowało mu” 500 USDT. Okazało się, że wysłał tokeny z giełdy na adres w sieci Arbitrum, ale zapomniał, że potrzebuje też na Arbi trochę ETH na opłaty. Klasyka gatunku.
Anatomia kosztów: ile naprawdę płacisz za wymianę

Na rzeczywisty koszt wymiany kryptowalut w portfelu składa się kilka elementów.
Oczywistym kosztem jest opłata sieciowa (gas fee), płacona węzłom sieci za przetworzenie naszej transakcji. Najdroższa w użyciu pozostaje sieć Ethereum (mainnet).
Bez wnikania w szczegóły, wystarczy powiedzieć, że w średnia opłata za swap to kilka dolarów, ale w szczycie hossy może to być 100 $ i więcej.
Opłata za swap jest wyraźnie większa niż za proste przesłanie tokenów z adresu na adres, jest bowiem znacznie bardziej skomplikowana.
Na sieciach L2 jak Arbitrum, Optimism czy Base sytuacja wygląda dużo lepiej – koszt liczymy w centach nie dolarach. Podobnie na większości alternatywnych sieci L1, jak BNB Chain, Avalanche czy Fantom.
Drugim kosztem jest prowizja platformy. MetaMask Swaps pobiera 0,875%, Rabby zadowala się 0,25%. Trust Wallet nie pobiera prowizji od użytkowników.
Największym kosztem przy swapie kryptowalut może być poślizg cenowy (slippage). Oznacza on widełki, w jakich faktyczna cena tokena różni się od zakładanej. Przy modnych memecoinach może to być naprawdę spora różnica
Rzadko wspominanym kosztem jest MEV (Maximal Extractable Value). Boty stale monitorują mempool i potrafią “wskoczyć” przed Twoją transakcję, kupując token taniej i sprzedając Ci drożej (sandwich attack). Portfele z reguły oferują zabezpieczenie anty-MEV.
Są też koszty okazjonalne jak nieudane transakcje. Przy swapach cross-chain trzeba się zaś liczyć się z opłatą za skorzystanie z mostu. W dawnej Polsce nazywało się to myto. 😉
Kiedy swap kryptowalut się nie udaje

Failed transaction zdarza się w najmniej odpowiednim momencie, a opłata za gaz przepada bezpowrotnie. Próbując kupić ETH w 2021, straciłem w ten sposób przeszło 60 dolarów. Auć!
Powody mogą być różne. Częstym problemem jest za mały slippage. Ustawiamy zwyczajowe 1%, ale między kliknięciem “Swap” a wykonaniem transakcji ktoś zdążył kupić sporą ilość tego samego tokena. Cena poszła w górę o 1,5% i transakcja została odrzucona. Ustawiając poślizg, musimy więc przeanalizować sytuację i dawać tym większy, im bardziej poszukiwany jest token.
Out of gas to drugi popularny problem. Portfel sugeruje limit gazu, ale czasem się myli, zwłaszcza gdy sieć jest przeciążona. Jeśli chcesz być bezpieczny, ustaw limit o 20-30% wyższy niż sugerowany. Nowa wersja MetaMask w znacznym stopniu rozwiązała ten problem dzięki wprowadzeniu Smart Transactions.
Czasem problemem jest to, że transakcja się niestety uda… Scamerzy stale tworzą bezwartościowe tokeny o identycznych symbolach jak popularne projekty. Większość portfeli potrafi je wychwycić, ale ostrożność nie zawadzi.
Przykład praktyczny: robimy swap w MetaMask

Teorię mamy opanowaną, czas na praktykę. Zobaczmy jak działa swap w ramach jednego łańcucha, oraz swap połączony z bridge, czyli przerzuceniem tokenów na inną sieć.
Przypadek 1 – tylko swap
Powiedzmy, że działamy na sieci Polygon i potrzebujemy większą ilość POL, przewidując sporą liczbę transakcji. Tak więc:
- Uruchamiamy Metamask.
- Klikamy na USDT, przypisanych do sieci Polygon i wybieramy Swap.
- Widzimy proponowaną kwotę POL i opłaty. Zatwierdzamy.
- Nasze 10 USDT zamieniło się w 42,6 POL.
Prosto, łatwo, bez problemu. Mimo dopuszczenia dość wysokiego poślizgu (2%) w praktyce był on znikomy, gdyż para POLUSDT ma dużą płynność. Opłaty wyniosły symboliczne 0,0057 POL czyli mniej niż 1 cent.
Tylko nieco większe koszty, maks kilka centów, zapłacimy za swap na Arbitrum czy BNB Chain. Ethereum to już inna rozmowa – np. w połowie 2025 koszt wymiany tokenów wynosił 1-3 dolary, zależnie od pory dnia.
Przypadek 2 – swap+bridge

Teraz załóżmy, że na sieci Arbitrum brakuje nam kilku USDT. Nie mamy ich także na innych sieciach, za to na BNB Chain mamy USDC. Jak wykonać taki swap cross-chain? Sprawa jest banalna, jeśli nasz portfel obsługuje mosty wielołańcuchowe.
- Uruchamiamy Metamask.
- Klikamy na USDC, przypisanych do sieci BNB Chain i wybieramy Bridge.
- Widzimy proponowaną kwotę USDT i opłaty. Zatwierdzamy.
- Nasze 10 USDC z BNB Chain zamieniło się w 9,8 USDT na Arbitrum.
Ponownie – bez żadnych problemów. Mniejsza ilość otrzymanych USDT wynika z konieczności poniesienia opłaty za most, przenoszący nasze tokeny między łańcuchami. Gdybyśmy robili cross-chain swap na Ethereum, koszt byłby wyraźnie większy – ok. 2-4 dolary, choć potrafi zmieniać się bardzo szybko.
O czym pamiętać robiąc swapy
Zanim dokonasz wymiany, warto przyswoić kilka zasad.

- Zacznij od małych kwot. Brzmi banalnie, ale widziałem już takich, którzy pierwszym swapem chcieli wymienić całe portfolio. Zdobądź praktykę swapując po parę dolarów. Nawet jeśli się pomylisz, strata będzie niewielka.
- Kupując mniej znane tokeny, sprawdź adres kontraktu i zweryfikuj go na CoinGecko albo stronie projektu. Niekiedy MetaMask sam to sugeruje – i choć czasem się myli, nie warto ryzykować.
- Ustawienie slippage to sztuka. Domyślne 0,5-1% sprawdza się przy popularnych parach, ale nowe tokeny mogą wymagać 3-5%, a memecoiny nawet dwa razy tyle. Jeśli transakcja nie przechodzi, zwiększ slippage.
- Zawsze zostawiaj trochę natywnej waluty na gaz. To klasyczny błąd początkujących – wymieniają prawie całe ETH na tokeny i nie mogą wykonać kolejnej transakcji.
- Jeśli musisz użyć Ethereum, wybierz odpowiedni moment. Często najniższe ceny transakcji mamy w weekendy. Sprawdź aktualne stawki na GasTracker.
- Uważaj na udzielane pozwolenia (approve). Każde zatwierdzenie transakcji to potencjalne ryzyko, a gorące portfele są podatne na hakowanie. Raz na jakiś czas warto odwołać niepotrzebne uprawnienia.
- Nie spiesz się. Większość błędów wynika z pośpiechu. Sprawdź dwa razy sieć, tokeny, kwoty. W krypto nie ma przycisku “cofnij”.
- Nie trzymaj latami monet w gorącym portfelu. Robimy w nim swapy, ale większość środków przechowujemy w portfelu hardware.
Jeśli pamiętamy o kilku szczegółach, swap kryptowalut w portfelu nie jest żadnym problemem. Wprawdzie na ogół zapłacimy prowizję, za to sprawa zostanie załatwiona szybko i elegancko. Teraz pozostaje jedynie zarobić trochę krypto, żeby było co wymieniać. 🙂
Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.
dotyczy XTB
XTB oferuje wyłącznie kontrakty CFD na waluty Forex, indeksy, towary, akcje, ETFy, kryptowaluty oraz rzeczywiste akcje i ETFy.
Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 71% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Do miesięcznego obrotu 100 000 EUR. Transakcje powyżej tego limitu zostaną obciążone prowizją w wysokości 0,2% (min. 10 EUR). Może mieć zastosowanie 0,5% koszt przewalutowania. Oferowane instrumenty finansowe są ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.





















